Islandia – pierwsze wrażenie

Elfy nas nie porwały; wróciliśmy.

Nadal nie wierzę w to co widzieliśmy. Mam wrażenie, że Islandia mi się przyśniła, czyli przechodzę normalny etap po powrocie z podróży marzeń.

Jak było? Cudownie!

Zamiast planowanych 1000 km przejechaliśmy 2200 km, zamiast spodziewanych wiatrów i pochmurnego nieba cieszyliśmy się słońcem. Przez 4 noce z rzędu tańczyła nad nami zorza. Lepsza pogoda nie mogła się trafić. Statystycznie na Islandii pada co drugi dzień – u nas padało tylko przez pół dnia i jedną noc. Jesteśmy prawdziwymi szczęściarzami.

Przykryta śniegiem, słoneczna Islandia wyglądała jak bajkowa kraina. Chodziliśmy po lodowcach, kąpaliśmy się w gorących źródłach, podziwialiśmy wodospady , spoglądaliśmy w kratery wulkanów, spacerowaliśmy po polach lawowych.

Widzieliśmy potęgę natury. Czasami mieliśmy wrażenie, że jesteśmy na innej planecie. Islandia zrobiła na nas wielkie wrażenie.

Potrzebujemy trochę czasu na uporanie się ze zdjęciami, ale obiecuję, że za kilka dni pokażemy Wam miejsca, które odwiedziliśmy razem z mapą naszej trasy i damy praktyczne wskazówki dotyczące Islandii. Na zachętę kilka zdjęć:

Islandia - pierwsze wrażenie
Islandia – widok z samolotu
Islandia - pierwsze wrażenie
Islandia – wrak samolotu
Islandia - pierwsze wrażenie
Islandia – zorza polarna
Islandia - pierwsze wrażenie
Islandia – mewa

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz