Kolejna wyprawa – Islandia

Właśnie kompletujemy potrzebny ekwipunek, załatwiamy ubezpieczenia i rozkładamy mapy, a oznacza to, że przygotowujemy się do kolejnej wyprawy. Za kilka dni postawimy pierwsze kroki w Reykjawiku, aby podziwiać kraj wulkanów i gejzerów – czyli Islandię.

Bardzo lubię czas pomiędzy kupnem biletów, a samą wyprawą. Planowanie całego wyjazdu daje mi mnóstwo satysfakcji i pozwala rozpoczynać przygodę jeszcze przed wejściem na pokład samolotu. Podróżnicy są różni, jedni preferują całkowicie spontaniczne wyjazdy, a inny chcą dopiąć wszystko na ostatni guzik przed wyjazdem. Ja należę do tej drugiej grupy.

Stworzenie listy rzeczy do zabrania, czytanie blogów i przewodników, oglądanie filmów o danym miejscu, czy planowanie trasy to zajęcia dzięki którym wiem, że nic mnie nie zaskoczy. Oczywiście czasami niespodzianki są fajne… ale zdarzają się też niespodzianki negatywne i warto być do nich przygotowanym.

Jak się przygotować i nie zwariować? Jeżeli jedziecie w dwójkę czy więcej osób zawsze warto usiąść i ustalić plan działania, ustalić co chcecie zobaczyć, ile macie czasu, ile przeznaczanie środków i kto jest za co odpowiedzialny. Razem z Pawłem mamy swoją listę w excelu i staramy się ją sumiennie realizować. Po co to wszystko?

Żeby podczas podróży zająć się zwiedzaniem i odkrywaniem, a nie ogarnianiem i awanturowaniem.

Jak Wy się przygotowujecie do podróży? Lubicie spontaniczne wyjazdy czy raczej nie? Podzielcie się z nami waszym podejściem do planowania! Czekamy na komentarze.

Do przeczytania,

Mapowczie

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz