Transkrypt – Podcast Podróżniczy – Map 05

Cześć, z tej strony Marta z bloga podróżniczego mapowicze.pl. Witam Cię w 5 odcinku naszego podcastu podróżniczego.  Zrobiliśmy sobie ostatnio dłuższą przerwę od nagrywania podcastów, mamy nadzieję, że zdążyliście się za nami stęsknić, Pilnujcie nas, żebyśmy od teraz podcastowali regularnie. To tyle tytułem wstępu.

O czym będzie dzisiejszy podcast? O tym co nas otacza, czyli cudze chwalicie, swego nie znacie. Zabierzemy was w podróż od północy po południe i od wschodu na zachód Polski.

Zbliżają się wakacje, pewnie marzycie o wypoczynku w słońcu, opalaniu na pięknej białej plaży lub podziwianiu widoków z górskich szczytów. Ale czy na pewno zdajecie sobie sprawę z tego, że to wszystko znajdziecie również u nas, w Polsce? Ale po kolei.

Zacznijmy od północy. Morze Bałtyckie. Jest jedno takie miejsce, które my Polacy kojarzymy najbardziej. Jest nim Hel czyli półwysep helski. Jeżeli macie kartkę pod ręką to narysujcie kształ Polski. Jestem pewna, że większość z Was narysowało właśnie taki cypelek do góry, który odzwierciedla właśnie półwysep helski. Ale wiecie co? Jestem również pewna, że jeżeli poprosicie jakiegokolwiek obcokrajowca o narysowanie kontur polski to tego cypelka byście nie zauważyli. Świadczy to o tym, że jest to dla nas istotnie miejsca na mapie Polski.

Wyobraźcie sobie, siedzicie na najdalej wysuniętym punkcie półwyspu helskiego, świeci słońcu, czujecie rozgrzany, złocisty piasek pod stopami, otacza Was morze. jest pięknie, prawda? Więc może warto w tym roku zaryzykować i zamiast na Teneryfę wybrać się na Hel.

Chodźmy dalej. Nad polskim morzem znajduje się 17 latarni morskich, większość z nich można zwiedzać. Zdradzę wam teraz sekret. Nigdy nie lubiłam wakacji nad morzem.

Opalanie, przesiadywanie całego dnia na plaży było dla mnie zawsze strasznie nudne. Ale kiedy okazało się, że w tym roku spędzamy kilka dni w Łebie, postanowiliśmy sobie, że morze wcale nie musi oznaczać nudy. Staraliśmy się czynnie spędzać czas i tak właśnie trafiliśmy do latarni morskiej Stilo. Mieliśmy szczęście, była piękna pogoda a widok z tarasu na najwyższym piętrze zapierał dech w piersiach. W opisie tego odcinka na naszym blogu znajdziecie zdjęcia, które tam zrobiliśmy. Pokazują one doskonale, że Polska jest piękna. Polecamy pokonać te kilkadziesiąt schodków i rozkoszować się widokiem. Latarnia Stilo znajduje się 15 km od Łeby.

Z czym wam się kojarzy Łeba? Mam nadzieję, że zamiast o zimnym piwie, pomyśleliście teraz o wydmach.

Wydmy, które znajdują się pod ochroną Słowińskiego Parku Narodowego to największe obszary ruchomych piasków w Europie środkowej. Nasi sąsiedzi naprawdę mogą ich nam zazdrościć. Nie musisz lecieć do Afryki, żeby poczuć się jak na saharze. Wystarczy, że wsiądziesz do meleksa za 15 zł i wdrapiesz się na wydmę.

Jeżeli nadal nie jesteście przekonani to ponownie odsyłam Was do naszego bloga: mapowicze.pl, gdzie jedno ze zdjęć, które wykonaliśmy podczas naszego pobytu na wydmach przekona was w 100% do odwiedzenia tego miejsca.  Tym bardziej, że Słowiński Park narodowy to nie tylko wydmy. To również piękne jezioro Łebsko, ze słoną wodą oraz malownicze dzikie plaże. A teraz ciekawostka. Czy wiecie, że wydmy mogą być również niebezpieczne? Najwyższa wydma, czyli Wydma Łącka wzięła swoją nazwę od wsi Łączka, która została w XVI w. w całości zasypana przez przesuwającą się wydmę. Po „pożarciu” wsi wydma atakuje aktualnie las olchowy, który poddaje się jej wpływowi.

Przenieśmy się teraz do Województwa Zachodniopomorskiego. Opowiem Wam o lesie, który jest jednym z dziwniejszych miejsc w Polsce. To Krzywy Las.  Rośnie w nim około 100 zdeformowanych sosen zwyczajnych posadzonych w latach 30. Tuż nad ziemią pień zamiast rosnąć pionowo – skręca pod kątem 90 stopni i wygina się szerokim łukiem ku górze. Wszystkie pnie wygięte są w kierunku północnym. Widok, jaki tworzą te drzewa jest niesamowity. Czemu zawdzięczają swoją wyjątkową figurę? Teorii jest sporo – nie brakuje tych, które zaangażują w sprawę siły kosmiczne. Najbardziej prawdopodobne wydaje się, że drzewa były tak kształtowane przez lokalnych rzemieślników do celów stolarskich. Niektórzy twierdzą, że w czasie wojny drzewka zostały rozjechane przez czołgi, zimą przymarzły do ziemi i wiosną odrosły w wyjątkowej formie. Przyznam, że w Krzywym Lesie jeszcze nie byliśmy, ale na pewno w najbliższym czasie odwiedzimy to niesamowite miejsce. Kto jedzie z nami?

Jedziemy dalej. Czy wiecie, że to właśnie w Polsce znajduje się największy na świecie pod względem powierzchni zamek? Mowa tutaj o Zamku Krzyżackim w Malborku. W 1997 roku został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jest jednym z najlepszych przykładów średniowiecznej architektury obronno-rezydencyjnej w Europie.

Zamek w Malborku mógł pomieścić 3000 krzyżaków w jednym momencie. Malbork najlepiej odwiedzić poza sezonem, aby ominąć tłumy turystów.

Z Malborku przenosimy się na wschód. Mazury, nazywane Krainą 1000 Jezior. Nazwa całkiem słuszna, ponieważ jezior o powierzchni jednego hektara znajduje się tu aż 1063. Wielkie Jeziora Mazurskie połączone są pięcioma sztucznymi kanałami i tworzą potężny naturalny zbiornik retencyjny wód, stanowiący piękny, turystyczny szlak żeglowny o długości 150 km. To właśnie na Mazurach znajdują się największe i najgłębsze jeziora w Polsce, czyli Śniardwy i Hańcza. Czy wiecie, że kiedy staniecie na brzegu jeziora Śniardwy to nie zobaczycie drugiego brzegu? Na urok mazur składają się nie tylko  jeziora, rzeki i kanały, ale również przepiękne lasy, liczne rezerwaty leśne, roślinne i zwierzęce oraz interesujące zabytki architektury. Zdecydowanie warto poznać Mazury, czyli nasz polski cud natury.

Niedaleko wielkiej krainy jezior, przy granicy z Białorusią znajduje się Puszcza Białowieska. Puszcza Białowieska jest najlepiej zachowanym lasem nizinnym strefy umiarkowanej na półkuli północnej. Chroniona jako całość przez książąt litewskich, polskich królów a potem rosyjskich carów przetrwała niemal niezmieniona do I Wojny Światowej, kiedy to niemieckie władze okupacyjne rozpoczęły jej wycinkę. Puszcza Białowieska to kolejne miejsce, które znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Puszcza kojarzy nam się również z żubrami.  Obecnie w Puszczy Białowieskiej żyje 578 żubrów. To największa populacja wolnych żubrów na świecie. Kilka kilometrów od Białowieży znajduje się Rezerwat Pokazowy Żubrów, gdzie można przyjrzeć się tym niesamowitym zwierzętom z bliska.

Poza przyrodą, w Puszczy Białowieskiej zobaczymy również niesamowitą architekturę, szczególnie piękne, tradycyjne, drewniane domy.  

I jeszcze jedna ciekawostka: Za wsią Grudki koło Białowieży działa przejście graniczne Białowieża-Piererow (piesze i rowerowe), przez które w celach turystycznych można wybrać się do białoruskiej części Puszczy Białowieskiej. Od 2015 r. od cudzoziemców nie jest wymagana wiza, trzeba jednak spełnić kilka wymagań – mieć ważny paszport, zgodę z tamtejszego Państwowego Parku Narodowego i ubezpieczenie. Można przebywać do trzech dni na terenie Parku, w tym czasie należy poruszać się po wyznaczonych szlakach turystycznych.

Z Puszczy Białowieskiej przenosimy się na do Kampinowskiego Parku Narodowego. Tak się składa, że tutaj również znajdują się wydmy. Tak, tak. Nie pomyliłam się. Chodzi tutaj o wydmy śródlądowe, i to największe i najlepiej zachowane wydmy śródlądowe w Polsce Powstały ok. 12 tysięcy lat temu. Są przepiękne, najciekawsze w kształcie paraboli. Robią wrażenie prawdziwej pustyni. W Kampinowskim Parku Narodowym znajdują się również bagna i lasy. Razem z wydmami tworzą wyjątkowy krajobraz parku. Warto odwiedzić Puszczę Kampinoską, by na własne oczy móc podziwiać ten unikat.

Teraz lecimy do Wielkopolski. Jako, że prawdziwi z nas Poznaniacy to nie możemy nie wspomnieć o starówce w Poznaniu i Ostrowie Tumskim, a także o Wielkopolskim Parku Narodowym, który charakteryzuje się piękną, zróżnicowaną rzeźbą polodowcową. Ale skupimy się na Gnieźnie, czyli pierwszej stolicy Polski. Najstarsze wykopaliska archeologiczne z obszaru dzisiejszego Gniezna dowodzą przebywania tu ludów koczowniczych już 8 tys. lat p.n.e., a na początku naszej ery w centrum obecnego miasta istniała stała osada. W VIII w na Górze Lecha powstał zespół osadniczy złożony z grodu  – siedziby książęcej, podgrodzia – ośrodka kultu pogańskiego oraz osady otwartej zamieszkanej przez służbę dworską i rzemieślników. Według legendy, nazwa miasta wywodzi się od słów „gniazdo” oraz „gnieździć się” i związana jest z legendą powstania państwa polskiego. Najwcześniejsze zapisy nazwy Gniezna pojawiły się na denarze Bolesława Chrobrego (ok. 1000). 25 lat później, w Gnieźnie miała miejsce koronacja tego władcy na króla Polski. Dziś Gniezno to przede wszystkim ośrodek wspaniałcyh zabytków na czele z katedrą i unikalnym skarbem sztuki romańskiej, czyli drzwiami Gnieźnińskimi. Warto wybrać się do Gniezna, aby poznać historię naszego narodu.

Na Gnieźnie zakończymy pierwszą część tematu: Cudze chwalicie swego nie znacie. Już za dwa tygodnie usłyszycie część drugą, czyli zabierzemy was do południowej Polski. Pamiętajcie, że otaczają nas naprawdę piękne tereny. Morze Bałtyckie, mimo niskiej temperatury wody, ma nam do zaoferowania wiele więcej niż to o czym dzisiaj wspomniałam. Polska środokowa, uformowana przez zlodowacenia jest różnorodna, i nierzadko zaskakująca. Podziwiajmy Polskę, odkrywajmy ją.

Dziękuję, że byliście z nami. Zapraszamy na nasz blog podróżniczy: mapowicze.pl, gdzie znajdziecie nie tylko podcast, ale również relacje z podróży, przewodniki, ale również quiz podróżniczy.  Do usłyszenia za tydzień! Pozdrawiam, Marta mówiąca i Paweł techniczy.