Transkrypt – podcast podróżniczy – MAP 07 – Cudze chwalicie…

Cześć! Z tej strony Marta z bloga podróżniczego Mapowicze. Witamy Cię w 7 odcinku podcastu podróżniczego, w którym opowiadamy o ciekawych miejscach i zabieramy naszych słuchaczy w bliższe i dalsze zakątki świata. Opis tego odcinka znajdziecie na naszym blogu mapowicze.pl

Ten odcinek to druga część serii: Cudze chwalicie, swego nie znacie. W pierwszej części opowiadaliśmy o 9 miejscach: Helu, Słowińskim Parku Narodowym, Latarniach morskich, Krzywym Lesie, Malborku, Mazurach, Białowieskim Parku Narodowym, Kampinowskim Parku Narodowym i Gnieźnie. Dzisiaj opowiemy o kolejnych 9 niezwykłych miejscach. Jesteście ciekawi? Posłuchajcie.

Zaczniemy od miejsca, które jest nam najbardziej bliskie. Bieszczady. To kraina pięknych widoków, błogiego spokoju i odpoczynku. Tutaj czas się zatrzymuje. Nie będziemy Wam opowiadać o szlakach, którymi warto się przejść. Znajdziecie ich mnóstwo w internecie. Opowiemy Wam za to o miejscu, którego nie znajdziecie na pierwszych stronach w przewodnikach. Tym miejscem jest Otryt i znajdująca się na nim Chata Socjologa. Pamiętam mój pierwszy dzień na Otrycie. Po 10 godzinach jazdy autobusami wysiedliśmy w Lutowiskach. Przez 1,5 godziny wspinaliśmy się  górę, a podejście na Otryt nie należy do najprzyjemniejszych, jest dość stromo, widoków po drodze za dużo nie ma. Dotarliśmy wykończeni i stanęliśmy naprzeciwko Chaty Socjologa. Wyglądała tak jak sobie ją wyobrażałam, a wyobrażać mogłam sobie sporo, ponieważ Chata Socjologa to miejsce, w którym Paweł  był już kilkanaście razy i sporo mi opowiadał. Chata Socjologa to takie miejsce, w którym zapomina się o problemach, dużo rozmawia i poznaje fantastycznych ludzi. W chacie można poczuć nie tylko Bieszczadzki klimat, ale również pełną ciepła, domową atmosferę.  Przed wejściem do chaty zdejmujemy buty, wyłączamy telefony i przełączamy się na tryb offline. Kiedy ostatni raz spędziliście kilka dni bez prądu, wody, internetu? Kiedy ostatni raz siedzieliście przy świeczkach i rozmawialiście z bliskimi? W chacie tego zaznacie – i to właśnie świadczy o jej wyjątkowości. W opisie tego odcinka na naszym blogu znajdziecie link do wpisu o Chacie Socjologa. Przeczytajcie, spakujcie plecaki i jedźcie na Otryt.

Trudno opuścić Bieszczady, ale w Polsce jest mnóstwo innych pięknych miejsc, które warto odwiedzić. Przenosimy się w okolice Krakowa, do Ojcowskiego Parku Narodowego. Został założony on ponad 60 lat temu i jest najmniejszym Parkiem Narodowym w Polsce, ale nie to świadczy o jego wyjątkowości. Wyjątkowości dodają mu formacje skalne, dolina Prądnika oraz jaskinie, których na terenie parku znajduje się mnóstwo – ok. 400. To tutaj znajduje się najsłynniejszy ostaniec skalny w Polsce, czyli maczuga Herkulesa. Ojcowski Park Narodowy to kontrast jasnych skał, zieleni drzew i pięknych, drewnianych domków. Mam dla Was małą ciekawostkę. Czy wiecie jak powstały ostańce skalne? Ostańce skalne, które zaskakują swoimi kształtami, są pozostałościami skał. Ich kształt i fakt, że często są pojedyncze wynika z mocniejszej budowy. Dzięki temu nie są tak podatne na erozje – czyli procesy niszczenia. Ostańce skalne w Ojcowskim Parku Narodowym zbudowane są z wapieni jurajskich. W Ojcowskim Parku Narodowym znajduje się sporo szlaków, na których poza piękną naturą znajduje się też urocza wioska z zabytkową architekturą.

Nadal zostajemy w okolicach Krakowa. Tym razem wybieramy się do znajdującej się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO zabytkowej Kopalni Soli w Wieliczce.  Kopalnia w czasach średniowiecza należy do żup krakowskich i przynosiła olbrzymie dochody dla królestwa. Podziemną trasę turystyczną otwarto już na przełomie XVIII i XIX wieku. Obecnie trasa liczy 3 kilometry, składa się z dwudziestu komór. Za największą atrakcję uznawana jest podziemna kaplica świętej Kingi, która znajduje się 101 metrów pod ziemią. Kaplica świętej Kingi uważana jest za największy kościół świata, ozdabiają ją rzeźby wykonane z soli. Największa rzeźba na Trasie turystycznej waży 15 ton. To tak, jakbyśmy postawili aż trzy afrykańskie słonie. Wieliczka robi olbrzymie wrażenie, widać ogrom pracy wkładany w jej utrzymanie. Od 1945 roku do dziś Kopalnię Soli „Wieliczka” zwiedziło już 41 318 767 turystów. W samym 2016 roku jej unikalne wnętrza podziwiali goście ze 188 krajów świata.

Z Wieliczki przenosimy się do najwyższych Polskich gór, czyli w Tatry. Tatry są fragmentem Karpat Zachodnich, leżą na terenie Polski i Słowacji. Tatry to niesamowite widoki, ale również spore wyzwanie dla przeciętnego turysty. Najwyższy szczyt w Tatrach to Gerlach 2 655 m n.p.m., który położony jest po słowackiej stronie. Z kolei najwyższym szczytem położonym po naszej stronie Tatr są Rysy, a wierzchołek, który leży po polskiej stronie ma wysokość 2 499 m n.p.m. Tatry przez wiele osób są traktowane jako wizytówka polskich gór. Niestety są też mocno zatłoczone, dlatego, żeby nie stać w kolejce do szczytu warto wybrać się w Tatry jesienią lub wiosną, kiedy nie ma już takich tłumu turystów. Na koniec trochę liczb: Zakopane odwiedza rocznie 3 miliony osób, wszystkie szlaki w Tatrach Polskich mają łącznie 323 km. 22% powierzchni Tatr znajduje się w Polsce, a 78% na słowacji. W sumie w Tatrach znajduje się ponad 100 szczytów. Co ciekawe, dotarliśmy do informacji, że jedynym człowiekiem, który zdobył wszystkie nazwane szczyty Tatr jest ratownik TOPR, przewodnik tatrzański I klasy Władysław Cywiński. Wiecie coś na ten temat? Chętnie dowiemy się więcej.

A teraz Was zaskoczymy. Z Tatr przenosimy się na Śląsk. Pewnie większości z Was Śląsk kojarzy z fabrykami, kopalniami, wysokimi kominami i brudem. A to absolutnie nie jest prawda.  Śląsk się zmienia i jest coraz piękniejszy. Chcemy Wam pokazać, że robi się on coraz bardziej zielony, przyjazny i zdecydowanie nie można go przekreślać.

Zaczniemy od Zamku Ogrodzieniec, który znajduje się na najwyższym wzniesieniu Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, Górze zamkowej o wysokości 515 m. n.p.m.  Zamek znajduje się w Podzamczu, dwa kilometry od Ogrodzieńca. Przez setki lat był on zaniedbywany przez kolejnych właścicieli, w wyniku czego popadł w ruinę. Ostatni mieszkańcy opuścili zamek w 1810 roku. Dopiero w drugiej połowie XX wieku podjęto prace konserwacyjne, które zabezpieczyły ruiny przed dalszym niszczeniem. Podobno nie można wchodzić do zamku po zmroku, ponieważ możemy zostać nawiedzeni przez ducha, który wyglądem przypomina olbrzymiego psa z łańcuchem. Zamek Ogrodzieniec znajduje się na szlaku jurajskim i jest jednym z najładniejszych ruin na trasie. Uroku dodaje mu nie tylko piękne, wapienne mury, ale również okolice, w której znajdują się wapienne skały. W zamku znajdują się również muzea i wystawy. Daje nam to jedną z najładniejszych ruin w Polsce.

Mówiąc o Śląsku chcemy wam wspomnieć również o dwóch wspaniałych miejscach w Katowicach. Pierwszym z nich są Osiedla Robotniczne. Wiemy – nazwa nie zachęca. Jednym z takich osiedli jest Nikiszowiec. Piękne, odremontowane szeregowce z czerwonymi akcentami robią ogromne wrażenie. Budowa Nikiszowca trwała od 1908 roku do 1919. Znajdowało się tutaj 1000 mieszkań, a także park, administracja, kościół, szkoła, policja, sklepy, pralnia i gospoda. Ponadto łaźnia dla pracowników kopalni i dom noclegowy dla 500 osób. Domy tworzą zamknięte podwórza, na których znajdowały się chlewiki, a dzisiaj stanowią głównie parkingi dla samochodów i przestrzeń zieloną

Drugim miejscem o którym chcieliśmy wspomnieć jest Muzeum Śląska. To jedno z najfajniejszych muzeów jakie odwiedziłam w swoim życiu. Nowoczesne, interaktywne i ciekawe. Znajdziecie tutaj zarówno wystawy pokazujące dzieje historii śląska, jak i galerie sztuki i ekspozycje związane z przemysłem na śląsku. Przed muzeum znajduje się wieża szybu „Warszawa II”, która została zaadaptowana na wieżę widokową z której rozpościera się piękny widok na Katowice.

A teraz lecimy nieco na północ. Na pograniczu dolnego śląska i wielkopolski znajduje się Dolina Baryczy, czyli niezwykłe barwny i bogaty świat zwierzęcy, reprezentowany jest przez 34 gatunki ryb, 13 gatunków płazów, 5 gatunków gadów, 56 gatunków ssaków i aż 277 gatunków ptaków. Barycz liczy sobie 133 km długości. Zaczyna swój bieg na bagnach koło Ostrowa Wielkopolskiego, a kończy go, wpadając do Odry w okolicach Wyszanowa pod Szlichtyngową. Jest to jeden z bardziej urokliwych zakątków Polski, na który składają się stawy, łąki, pola, lasy i mokradła. Znajduje się tutaj drugi co do wielkości w Polsce rezerwat przyrody, czyli jedne z najcenniejszych ekosystemów na świecie „Stawy Milickie” oraz największy w Polsce Park Krajobrazowy.

Nadal zostajemy w klimatach przyrodniczych i przenosimy się do największego rezerwatu w Polsce. Biebrzański Park Narodowy i słynne Bagna Biebrzańskie, nazywane również Kotliną Biebrzańską. Bagna Biebrzańskie to największy kompleks naturalnych mokradeł w środkowej Europie i królestwo ptaków. Każda pora na odwiedzenie Biebrzańskiego Parku Narodowego jest dobra, ale na szczególną uwagę zasługuje wiosna, kiedy Biebrza rozlewa się po horyzont. Dla turystów i przyrodników przygotowano szlaki kajakowe, rowerowe i piesze. Z wysokich wież obserwacyjnych i kładek ułatwiających przejście nad grząskim terenem można wygodnie podpatrywać toczące się w dolinie życie, np. brodzące w wodzie łosie lub migrujące ptaki. Czego chcieć więcej?

To już koniec naszej wyprawy po Polsce, a zarazem dwuodcinkowej serii cudze chwalicie, swego nie znacie. Opowiedzieliśmy Wam o kilkunastu wspaniałych miejscach. Mamy nadzieję, że zainspirowaliśmy Was do tego aby odkrywać nasz cudowny kraj. My przygotowując się do tego odcinka utwierdziliśmy się w przekonaniu, że Polska jest niezwykła. Dziękujemy, że jesteście z nami. Jeżeli podobał się Wam ten odcinek to podzielcie się nim ze znajomymi. Będziemy bardzo wdzięczni! Opis tego odcinka znajdziecie na naszym blogu Mapowicze.pl. Pozdrawiamy serdecznie! Do usłyszenia. Marta i Paweł